Reklama w miastach- czy zaśmieca miasto, czy czyni, że miasto jest bardziej barwne?

W większych miastach w Polsce toczy się dzisiaj dyskusja nad przyszłością reklam w centrach miast. Wiele rynków, staromiejskich założeń, starych kamienic czy zabytkowych zespołów zabudowań, w przyziemiach których mieszczą się lokale usługowe, są dzisiaj nadmiernie pokryte reklamami. Reklamy są różnych wielkości, w różnych stylach, często wręcz, pozbawione stylu, nieraz również i niechlujne. W całokształcie wygląda to wszystko szczególnie źle, psując architektoniczny pejzaż pięknych, zabytkowych fragmentów miasta.

Reklama bilboardy

Źródło: flickr.com

Prekursorem takich rozwiązań w Polsce jest miasto Kraków, które otworzyło obszar o ograniczeniach w wystawianiu reklam. Strefa obejmuje zwłaszcza ścisłe centrum miasta, i ma powierzchnię ok 96 ha. Zostały tam głównie znormalizowane szyldy, kolorystyka i stylizacja reklam. Nie wiszą tam dziś wielkie billboardy (sprawdzone billboardy Rzeszów) na całą kamienicę. Miasto odzyskało dawną tkankę miejską i formę starówki.

Nad podobnym rozwiązaniem rozmyślają również urzędnicy Wrocławia, którzy chcą, wzorem Krakowa, uruchomić w centrum miasta park kulturowy- wrocławski mógłby obejmować teren o obszarze ok 210 ha. Obok samych reklam, z terenu chronionego mogłyby zniknąć także tzw. „chodzące tablice”, przyczepy reklamowe zalegające na chodnikach. Do użytku właścicielom lokali będą w dyspozycji słupy reklamowe, czy inne nośniki.

Miasto bez wątpienia zyska na podobnym rozwiązaniu, bo odzyska dawny urok- świecić nim będą urocze kamienice w zabytkowym obszarze. Reklamodawcy będą wciąż wszakże mogli korzystać z oferty agencji reklamowych. Reklamy będą mogli przykleić na znanym nośniku reklam, jakim jest billboard.

bilboard

Źródło: flickr.com

Jest też druga strona medalu- dużo kamienic, używając elewacji jako reklamy, zbiera fundusze na remont. Zarządcy tego rodzaju budynków będą musieli poszukać pieniędzy gdzie indziej. Zupełnie inaczej również wygląda sprawa budynków, których piękno, żeby być subtelnym powiem, jest głęboko schowane. Bywają bowiem takie budynki, które mimo wszystko korzystają dzięki zasłonięciu ich całej fasady reklamą- kolorowym obrazkiem nakłaniającym nas do skuszenia się na nowy wyrób, zasmakowaniu luksusu, dopuszczeni do siebie pięknych przedmiotów itp- wszystkiego czym agencje reklamowe nas na co dzień karmią.