Ograniczona specjalizacja to widoki na trumf

Rośnie poziom zdolności, o jakich możemy powiedzieć: specjalizacyjne. Wszystko wskazuje na właśnie taki kierunek. Jak studia to konkretne, jak praca to powinniśmy coś umieć. Skończył się okres, że po obojętnie jakich studiach wyższych dostajemy pracę, ale tak naprawdę w niczym nie jesteśmy dobrzy.

Teraz, aby coś zdziałać należy wykazać się perfekcyjną wiedzą w pewnej dziedzinie. To jest klucz do osiągnięcia sukcesu i gwarant niezłych zarobków.

Młody człowiek z fajką

Autor: Alexandra E Rust
Źródło: http://www.flickr.com

Zdają sobie z tego sprawę doskonale absolwenci tak zwanych kierunków „humanistycznych”. Do tej kategorii możemy zmieścić sporo przedmiotów, a faktyczny stan i to, które kierunki rzeczywiście podchodzą pod pojęcie „humanistyka” nie jest zbytnio określone. Tak więc mamy prosty podział na studia humanistyczne i kierunki ścisłe. Jak bez trudu można zgadnąć te pierwsze zasilają rzesze bezrobotnych, te drugie kreują rynek pracy.

Jasna sprawa, nie jest to żadna norma, jeśli ktoś jest solidny choćby z filozofii i myśli o wybranym przez siebie kierunku, jako o pracy, a nie jako o sztuce dla sztuki, ma szansę zajść daleko.

Nie wahaj się – w szukaniu zajmującego Cię wpisu kontynuuj klikanie (https://bhp-online.com/) w nowe linki. Po pewnym czasie z pewnością odnajdziesz coś atrakcyjnego.

Wiedzą o tym filolodzy obcych języków, wielu z nich ukończyło studia, lecz bez dochodowej specjalizacji i aktualnie ciężko im się gdzie zaczepić. Ci co wybrali tłumaczenia techniczne (link do strony) mają większe szanse na powodzenie, ponieważ wybrali wąską specjalistyczną dziedzinę wiedzy. Być może nie jest to tak ciekawa dziedzina, jak tłumaczenia literackie, ale jak dużo trzeba tłumaczy do słabnącego rynku wydawniczego, a jak dużo do tłumaczenia, dość często mocno problematycznych, technicznych instrukcji.

Tak samo jest z prawnikami. Nie każdy powinien iść taką samą drogą, można bowiem zająć się tłumaczeniami. Tłumaczenia prawnicze w Warszawie to prężnie rozwijający się rynek, lecz stale nienasycony, gdyż nie dość, że jest to specyficzna grupa tłumaczeń, to dodatkowo wymaga niezwykle enigmatycznej, prawniczej wiedzy. Powinniśmy w takim przypadku jakby połączyć umiejętności językowe z wiedzą prawniczą. Jak wiemy zagadnienia prawnicze potrafią przysporzyć kłopotów, a co dopiero w języku obcym. Ta dziedzina tłumaczeń to więc bardzo konkretna, coraz mocniej doceniana branża, z której korzysta coraz więcej firm czy klientów indywidualnych. Patrząc na wskaźniki powinno być tylko lepiej. Jeśli tak będzie rynek zacznie się nasycać, lecz do tego momentu jeszcze długa droga.