Z jakiego przepisu można przygotować Croissant z nadzieniem?

Chrupiące rogaliki to przysmak, którym nie wzgardzi chyba nikt. Doskonale nadają się jako coś na ząb między posiłkami. Równie dobrze pasują do wieczornej kawy. Warto zaproponować je znajomym lub zaproponować rodzinie. Wszyscy będą je ze smakiem pochłaniali, nie można mieć odnośnie tego najmniejszych wątpliwości. Rogalików jest jednak całe mnóstwo. Ale wśród nich zdecydowanie królują francuskie croissant. Tak na dobrą sprawę to ich nazewnictwo ma źródło we Francji, same rogale są popularne także na południu Europy. Część znawców jest zdania, że to na południu się można dostać oryginalne crossainty.

Sklepowe crossainty z musem czy takie z piekarni wyglądają zwykle świetnie. Do tego są lekkie i chrupiące. Czy podobne da się wykonać u siebie w domu? Tak, ale jest to nieco pracochłonne. Z całą pewnością nie jest to smakołyk, który można wykonać w pięć minut i mieć szybką przekąskę. Trzeba zainwestować nieco pracy i nieco czasu. Przede wszystkim z tego powodu, że robienie crossaint wymaga bacznego kontrolowania pieczonego ciasta i powtórnego zwijania. Nie można więc po prostu zostawić rogali, by „same” się robiły przez godzinę, a później sięgnąć po gotowe. W tym wypadku konieczne jest trzymanie ręki na pulsie.

Tak czy inaczej efekt końcowy wart jest wszelkich starań. Samodzielnie wykonany crossaint z musem prezentuje się nawet lepiej aniżeli wypiek z pierwszej lepszej piekarni. W dodatku masz w takim wypadku większą liczbę opcji. Możesz dobrać smak nadzienia, albo także wybrać inne dodatki. Dlaczego by nie zrobić crossaint z czekoladą albo takich z wieloowocowym dżemem? To zależy jedynie od Twojej kreatywności. Niezależnie od tego, który smak nadzienia dodasz, pamiętaj, że rogaliki z reguły smakują najlepiej gdy są nadal ciepłe. Oczywiście nie zjesz ich natychmiast po wyciągnięciu z piekarnika, lecz gdy nadal w pełni nie wystygły i są mięciutkie, są ich walory smakowe są na najwyższych poziomie.